"Minister Środowiska w celu walki z ASF wskazuje na pilną potrzebę organizacji wielkoobszarowych polowań zbiorowych na dziki jak i potrzebę synchronizacji działań kół łowieckich dzierżawiących sąsiadujące ze sobą obwody na terenie całej Polski.
Zobowiązuję Zarządy Kół Łowieckich (wszystkie) do zorganizowania polowań zbiorowych na dziki w dniach 12-13,19-20,26-27.01.2019r. W dniu 2 stycznia 2019 nakazuję powiadomić Urzędy Gmin i Nadleśnictwa o planowanych polowaniach. Odstrzały mają się odbyć już 12 stycznia, co oznacza, że będą przeprowadzane bezprawnie – teoretycznie od powiadomienia o polowaniu powinno minąć dwa tygodnie.
Nasze Lasy dodają: „Naukowcy krytykują tego typu krwawe akcje jako nieskuteczne, kosztowne i nazywają je po prostu masakrami bez sensu. Wszystko wskazuje na to, że nowy rok rozpoczniemy właśnie taką bezsensowną masakrą dzikich zwierząt w lasach”.
Mówi się nieoficjalnie o premiach za odstrzał ciężarnych samic, które w tym okresie mogą nosić nawet 6 młodych. Za zabicie takiego okazu myśliwi mieliby otrzymać 650 złotych.
"Barbarzyństwo, porażka, dno, niech wsadzą sobie te pieniądze w d...e!" - To słowa prawdziwych myśliwych !
W kraju, gdzie walczy się tak zaciekle z aborcją, wydaje się nakaz mordu nienarodzonych dziczych dzieci, naszych 'słabszych braci ... W Bogu'.
Jakże trzeba nienawidzić przyrody i życia, aby dopuścić się takich zachowań:-(
Dzicze mamy są bardzo troskliwe (fot. Ewa Barejko)