osłaniasz
przed splotem przeciwności
wytyczasz
granice chłodnej kalkulacji
wznosisz
ku niebu głodne piękna oczy
dajesz
przedśpiew jutrzejszego dnia
pozwalasz
zapomnieć o smutku człowieczym
gładzisz
potargane myśli
rozwiewasz
lęk bezsennych nocy
bądź mi zawsze obok
moja nadziejo
Daglezja.

Zima jeszcze trwa, ale już myślę o wiośnie i lecie!




Moje maleństwo.






