czwartek, 27 lipca 2017

Czas...nie ma urlopu...biegnie bez wytchnienia.

"Kiedy rankiem wstałam
w okienko spojrzałam
usłyszałam głos ptaszyny
że dziś moje urodziny".
Niestety...nie pamiętam które,
bo było to tak dawno,
kiedy Was nie było na świecie,
kiedy ludzie się szanowali,
dzieci miały respekt przed rodzicami,
nie ze strachu, lecz z szacunku
 i miłości do nich.
Człowiek nie niszczył przyrody dla kaprysu,
ani z nudów.
 Kiedy na  chlebie przed krojeniem,
 należało zrobić znak krzyża, bo to podstawa
pożywienia ludzkiego.
Życzę więc sobie
by dni były słoneczne,
czas wolniej nakładał
 pajęczyny  przeżyć
na moją twarz,
 mniej kwiatów  starości
malował na moich dłoniach,
życzę też mojemu sercu
aby nigdy nie ochłodło
i było przyjazne innym sercom
nie tylko ludzkim,
by nic nie zachwiało we mnie
wiary w człowieka,
w dobro,
w przyjaźń,
aby moje zdrówko
nie musiało korzystać
z pomocy innych,
no i "woreczek stóweczek"
nie duży... taki stukilowy.
Ps. Na blogach jestem od roku 2009, kiedy jeszcze pracowałam i miałam mało czasu
na przyjemność blogowania.:-)
Dzisiaj nie pracuję,
nie niańczę wnuków,
 a czasu mam jeszcze mniej.
Jeśli kiedykolwiek sprawiłam komuś przykrość,
nie było to moim zamiarem.
Blogi są moim okienkiem,
gdzie mogę pokazać część siebie,
taki maleńki ekshibicjonizm.
 Chciałam dać  siebie innym,
ale tylko tę dobrą cząstkę.

Pozdrawiam serdecznie moich wiernych,
wirtualnych Przyjaciół. 
A.P. Daglezja, 27.07.2017 rok.




sobota, 22 lipca 2017

Przyniosłam lipcowe kwiaty.:)













Pełnia szczęścia, jak powiedział Oscar Wilde,
to wolność, kwiaty, książki i księżyc.
Chciałabym ubierać w  kwiaty...
gałązki życia człowieczego.:)

piątek, 14 lipca 2017

Gdzie moja młodość?


"Ach, jaka noc! Aż oczy rwie!

Nie zasnę. Blask i tu się wciska.

Czy tleje wciąż na serca dnie

Młodości utraconej iskra?"

                                                 Sergiusz Jesienin






 'ech młodości moja
 przeszumiałaś z wiatrem
już nie wdzięczysz się  jak dawniej
delikatna płocha

kłam mnie
tumań
obezwładniaj
mów sercu
że kocha'

                                Sergiusz Jesienin

sobota, 24 czerwca 2017

Nad jeziorem









 Pora na przebudzenie
  
dzisiaj  do mnie się przyśmiewa
niepokojąc obłoki
ślepoczarne myśli jakby zbłękitniały

tylko bladouste wspomnienia
te nie chcą się oddalić

choć tłumię żal dłońmi z całej siły
ciągle słyszę skowyt serca
idę szukać wyjścia z labiryntu cienia

18 marca 2011r.       Daglezja

niedziela, 18 czerwca 2017

już lato?








wypadł mi czerwiec
umknął z życiorysu
już go nie odnajdę
czasem trzeba się minąć
aby się spotkać
mnie ten czerwiec wielkim łukiem ominął
można być daleko i czuć oddech
czasem trzeba być daleko
 by się nie oddalić



poniedziałek, 29 maja 2017

Pożegnanie z majem.


Asti, nowy członek rodziny. Kaja ma lekceważący stosunek do 'obcego'.

Pożegnanie z majem

                                                -  // -

  "Sztuka"...czym jest? Nie, nie chodzi mi o definicję, ale co można nazywać sztuką, a co nie powinno nią być.
Czy każda twórczość jest sztuką?
Czy sztuką jest pokazanie poprzez pryzmat moich odczuć, myśli i  doznań, ekspresji  wyzwolonej przeze mnie, z mojego wnętrza, a która  przemawia do dużej grupy odbiorców?
Mówiąc o sztuce nie należy jej wartościować. Nie ma sztuki lepszej i gorszej. Możemy ją zmierzyć tym, w ilu odbiorcach wzbudza zainteresowanie, zachwyt,  zgorszenie, albo inne  emocje. Niemniej  w przypadku sztuki teatralnej, można ją pokazać w taki sposób, że pierwotny zamiar artysty jest  zupełnie odwrotny, myślę, że wtedy  mamy do czynienia z profanacją dzieła, albo co najmniej z celowym zakłamaniem.
Nie jestem miłośniczką  sztuki performance, gdzie dominuje przemoc, nagość i krew, ale jest to sztuka.
Takie artysta stosuje tu środki wyrazu i jest ok.

Daglezja

piątek, 19 maja 2017

Polne, leśne, nazbierane aparatem.:-)

mniszek lekarski

kaczeńce

czosnaczek pospolity (jadalny)

ślimak winniczek

niezapominajki

moje ścieżki

trzmielik

kwiaty czeremchy

wiatr rozwiewa pamięć
tamtych wiosen
wiosen błękitnych  bezsennych

plącze splata mota
słowa twoje
słowa  nie do rozsupłania

pamięć zawodzi
czas zatarł znaczenie
układam je  po omacku
 według wzoru

słowa  kwiaty
słowa miecze
słowa węże

jak odczytać
by nie ranić duszy
posklejanej

                      Daglezja               

niedziela, 14 maja 2017

Wiosna !!!

Kwiat migdałku


Kwiat podbiału

Bratek


 wiosna
błękit i zieleń
w czarodziejskich odcieniach
iskry i drgania
płynne złoto i turkus
barwy tumanią
karmią oczy i serce

 wiosna
szmery szumy  śpiewy
 orkiestra
nie z tego świata
dzwonki konwalii
listki brzozy
skrzydła owadów
pasikoniki i świerszcze
i  ptaki
o  tych nie zliczę
skali ich głosu nie dorównają
najwieksi artyści
 Axl Rose z Guns ‘n’ Roses
 David Lee Roth z grupy Van Halen
 Mariah Carey
 Nina Hagen
 czy Corey Taylor ze Slipknot

wiosna
szelest lasu otula
jak najczulsze ręce matki
promienieje świat
ogrzewa dłonie i myśli

wiosna
to pora którą
należy chłonąć we dwoje

  wiosna
 to stan duszy
słowom tego nie powierzę
brakło słów





wtorek, 25 kwietnia 2017

Oczekiwanie na błękit

motylom marzną skrzydła
 zaciśnięte brzozowe piąstki 

nie rozsiewają zielonej tęczy
słowik śpiewa ochrypniętym głosem
pewnie zaziębił migdałki 

za wcześnie ubrał sandały
i schował szalik do szuflady
kwiecień nadąsany odchodzi
przekazuje marsową twarz majowi

 my jesteśmy jacyś nieswoi
nosimy nadal nosy na kwintę
pochylone głowy
w kieszeni rękawice 

oczy utkwione w zeszłorocznym słońcu
podświadomie czekamy

na uśmiechnięty czerwiec

                                            
Na szczęście mamy takich wirtuozów...i jest powód do radości.:-)

Parsęta



  trochę smutna...bo dzień zimny i chmurny

niedziela, 16 kwietnia 2017

Wesołytch Świąt :-)

 zawilce
 kwiat mirabelki
 kwiat mirabelki
 hiacynt
 hiacynt
 forsycja
 :-) pomalowana na niebiesko forsycja
 ziarnopłon
 stokrotka
miodunka ćma

MARZENIE

 ech
 jakież rozbarwnienie poza nocą istnieje
jakie wydelikatnienie w dotyku księżyca
złapać te barwy to moje marzenie
i nic więcej

tylko jeszcze twoje usta
 i ręce
i tym się zachwycać

złapać twój oddech w  dłonie
ogień w twej piersi zapalić

i kochać

wznosić się nad przestrzenie
a później się może
zawalić

Daglezja