W upały Maluszek kopie nory , gdzie ładuje swoje 60 kilogramów. Najgorsze jest zasypywanie:-(
Leśne, dzikie, piękne.
Grzybek
Łąki pełne kwiecia
Odbicie w szybie
Kwiat bugenwilli
lato moje któreś jest w niebie i na ziemi daj mi radość czerpania z twoich darów z oczu zieleni pełnych owoców nabrzmiałych sokami kwiatów motylowo drżących wody błękitnej spienionej promieni gorących Daglezja
"Kiedy rankiem wstałam w okienko spojrzałam usłyszałam głos ptaszyny że dziś moje urodziny". Niestety...nie pamiętam które, bo było to tak dawno, kiedy Was nie było na świecie, kiedy ludzie się szanowali, dzieci miały respekt przed rodzicami, nie ze strachu, lecz z szacunku i miłości do nich. Człowiek nie niszczył przyrody dla kaprysu, ani z nudów. Kiedy na chlebie przed krojeniem, należało zrobić znak krzyża, bo to podstawa pożywienia ludzkiego. Życzę więc sobie by dni były słoneczne, czas wolniej nakładał pajęczyny przeżyć na moją twarz, mniej kwiatów starości malował na moich dłoniach, życzę też mojemu sercu aby nigdy nie ochłodło i było przyjazne innym sercom nie tylko ludzkim, by nic nie zachwiało we mnie wiary w człowieka, w dobro, w przyjaźń, aby moje zdrówko nie musiało korzystać z pomocy innych, no i "woreczek stóweczek" nie duży... taki stukilowy. Ps. Na blogach jestem od roku 2009, kiedy jeszcze pracowałam i miałam mało czasu na przyjemność blogowania.:-) Dzisiaj nie pracuję, nie niańczę wnuków, a czasu mam jeszcze mniej. Jeśli kiedykolwiek sprawiłam komuś przykrość, nie było to moim zamiarem. Blogi są moim okienkiem, gdzie mogę pokazać część siebie, taki maleńki ekshibicjonizm. Chciałam dać siebie innym, ale tylko tę dobrą cząstkę.
Pora na przebudzenie dzisiaj do mnie się przyśmiewa niepokojąc obłoki ślepoczarne myśli jakby zbłękitniały tylko bladouste wspomnienia te nie chcą się oddalić choć tłumię żal dłońmi z całej siły ciągle słyszę skowyt serca idę szukać wyjścia z labiryntu cienia 18 marca 2011r. Daglezja
wypadł mi czerwiec umknął z życiorysu już go nie odnajdę czasem trzeba się minąć aby się spotkać mnie ten czerwiec wielkim łukiem ominął można być daleko i czuć oddech czasem trzeba być daleko by się nie oddalić
Asti, nowy członek rodziny. Kaja ma lekceważący stosunek do 'obcego'.
Pożegnanie z majem
- // - "Sztuka"...czym jest? Nie, nie chodzi mi o definicję, ale co można nazywać sztuką, a co nie powinno nią być. Czy każda twórczość jest sztuką? Czy sztuką jest pokazanie poprzez pryzmat moich odczuć, myśli i doznań, ekspresji wyzwolonej przeze mnie, z mojego wnętrza, a która przemawia do dużej grupy odbiorców? Mówiąc o sztuce nie należy jej wartościować. Nie ma sztuki lepszej i gorszej. Możemy ją zmierzyć tym, w ilu odbiorcach wzbudza zainteresowanie, zachwyt, zgorszenie, albo inne emocje. Niemniej w przypadku sztuki teatralnej, można ją pokazać w taki sposób, że pierwotny zamiar artysty jest zupełnie odwrotny, myślę, że wtedy mamy do czynienia z profanacją dzieła, albo co najmniej z celowym zakłamaniem. Nie jestem miłośniczką sztuki performance, gdzie dominuje przemoc, nagość i krew, ale jest to sztuka. Takie artysta stosuje tu środki wyrazu i jest ok. Daglezja