spoza czerni wypływa czyste złoto
jest pięknie ciepło i radośnie
i tylko myśl
że za chwilę skończy się lato
zacienia ten rajski widok
autor Daglezja
spoza czerni wypływa czyste złoto
jest pięknie ciepło i radośnie
i tylko myśl
że za chwilę skończy się lato
zacienia ten rajski widok
autor Daglezja
słowa zastygają w powietrzu
zanim zdążę je pomyśleć
za późno na wspólną kawę
za późno na szukanie winnych
zostaje tylko czysta kartka
i cisza która mówi wszystko
łudzę się
że gdzieś tam są knieje
w których zwierz nie drży
przed człowiekiem
łudzę się
że są gdzieś rzeki
w których ryby pływają spokojnie
nie czekając na śmierć
przez zatrucie
łudzę się
że istnieją gdzieś ludzie
dla których przyroda to dom
a w ich piersi biją serca
łudzę się......
Dag.
=============
ból ze śmiechem urządzili
ucztę w wielkim kotle
zaprosili dym z komina
i babę na miotle
zaprosili sine mgielne
opary znad miedzy
cztery licha dwie niedole
i dwie siwe biedy
zaprosili cztery łzawe
wyblakłe zmartwienia
po dwie troski wysuszone
co wylazły z cienia
tak się wszyscy rozbawili
do białego rana
zapomnieli obowiązków
danaż moja dana
Daglezja
echo z cieniem taniec wiodą
przytula się ogień z wodą
tacy raźni tacy bliscy
zjesiennieli dzisiaj wszyscy
chmurka z ptakiem się kołysze
noc do walca prosi ciszę
promyk słońca zaplątany
z nawałnicą poszedł w tany
tylko księżyc nadąsany
zasłonił się obłokami
zgasił światło wdział piżamę
niech się gwiazdy bawią same
Leopold Staff
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
[....]
Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Trawniki zarzucił bryłami kamienia
I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
I smutków potwornych płomienne łzy płacze...[...]
Fot. własne.
ŚPIJ PIESKU ŚPIJ...TAK SMUTNO BEZ CIEBIE ...
Śpij piesku, śpij…
śpij i słodko śnij.
Może tam za mostem
są też psy radosne.
Nie ma bólu,
nie ma złości
za to pełno jest miłości.
Kiedy nasze ścieżki
spotkają się w niebie,
ja rozpoznam ciebie
i będziemy hasać
po lasach po polach,
tuląc wierne serce,
taka nasza dola.
A.P. Fot.wł.
To już trzeci miesiąc odkąd Go nie ma .....a ja ciagle wsłuchuję się w szum wiatru...
może zaszczeka :-((((
-//-
czuję zieleń trawy
o świcie
słyszę wibracje ptasich skrzydeł
w locie
widzę myśli dalekie jak biegną
trajektorią marzeń
czekam kiedy poczuję śpiew
serca
Wisterie w różnych odcieniach
w tym roku ominął je mróz.
Fotki robione wieczorem, telefonem [u córki ] :-)
rozwiośniło się nam rozwiośniło
tylko chmury jakieś nieswoje
tylko słońce jakby bledsze
w lesie słyszę niepokoje
ptaki się rozświergotały
trzmiele w fiołkach nosy moczą
tylko kwiaty jakieś bledsze
tylko gwiazdy smutne nocą
Chwile
=======
są chwile
które grzechem byłoby
nie nawlec
na nitkę wspomnień
bez tych chwil
jakże ubogie stałoby
się nasze życie
szarawe samo w sobie
nie zostawiaj chwil
na niepamięć
układaj z precyzją
w kuferku pamięci
listopad
liść opadł
mgły siwe nad polami
na niebie
sznur gęsi
obrazy maluje skrzydłami
na trawie
szron biały
w malarza się bawi
zimy nie może
bez bieli zostawić
czemu mnie z wężem
i jabłkiem postrzegasz
a nie z kwiatem wiśni
lub innego ziela
jestem bezimienna
jak jaskółka w locie
albo kruczy cień
mojego przyjaciela
💖Więź między człowiekiem, a jego zwierzakiem może być tak silna jak ta między rodzicami a dziećmi. Niesamowite prawda? A jednak nauka to potwierdza. Ostatnie badania wykazały, że kiedy tracimy zwierzaka, ból może być tak intensywny albo nawet większy niż przy utracie krewnego.
nakłamałam sobie
lasy pełne cienia
kryształowe wody
kwiaty i wzruszenia
nakłamałam twoje oczy
ciepłe dłonie
pocałunki
pod kopułą nieba
rankiem senna
przebudzona otrzeźwiała
znowu kłamię
i nic się nie zmienia