=============
ból ze śmiechem urządzili
ucztę w wielkim kotle
zaprosili dym z komina
i babę na miotle
zaprosili sine mgielne
opary znad miedzy
cztery licha dwie niedole
i dwie siwe biedy
zaprosili cztery łzawe
wyblakłe zmartwienia
po dwie troski wysuszone
co wylazły z cienia
tak się wszyscy rozbawili
do białego rana
zapomnieli obowiązków
danaż moja dana
Daglezja